Szczypiorniści Tytanów Wejherowo w bojowych nastrojach udali się do Kościerzyny, aby zmierzyć się tam z miejscowym Sokołem. We wcześniejszych spotkaniach pojedynki obydwu drużyn zawsze przynosiły sporo emocji które poparte były twardą grą na pograniczu faulu. Tym razem było podobnie. Żółto – czerwoni, którzy w osłabieniu przyjechali do Kościerzyny (zabrakło kontuzjowanego Radosława Sałaty) już od pierwszych minut chcieli narzucić swoje tempo gry, jednak gospodarze stawiając trudne warunki w obronie, skutecznie temu się przeciwstawiali. Pierwsze dwie bramki zdobyli goście, jednak po trafieniu Jurkiewicza oraz Bartosia na tablicy widniał remis (2:2). W tym momencie rozegrał się swoisty dramat dla podopiecznych Roberta Wicona. Sędziowie najpierw ukarali karą dwuminutową Jurkiewicza, za chwilę Warmbiera, a Tytani grając w osłabieniu stracili dwie bramki. Chwilę później bo w dziesiątej minucie kolejną karę dwuminutową otrzymał Jurkiewicz oraz Bartoś i kolejny raz gospodarze powiększyli swoją zdobycz punktową. Decyzje sędziów mocno zdenerwowały żółto – czerwonych którzy od tego momentu zaczęli grać bardzo nierówno. W dwunastej minucie przegrywali jeszcze jedną bramką (5:6), ale w kolejnych fragmentach gry, to piłkarze Sokoła dyktowali warunki. Ostatecznie do przerwy prowadzili z wejherowianami 19:12. W drugiej części Tytani zagrali dużo mądrzej i przede wszystkim spokojniej. Potrafili dobrze ustawiać się w obronie i wykorzystywali dogodne sytuacje w ataku, których nie potrafili wykorzystać w pierwszej części meczu. Przebieg gry w drugiej połowie to praktycznie bramka za bramką. Choć Tytani zbliżyli się do rywala na trzy oczka (24:27), to jednak na więcej nie pozwolili im piłkarze Sokoła Kościerzyny. Ostatecznie gospodarze wygrali całe spotkanie 35:31 i zajęli fotel lidera. Tytani po sobotniej porażce zajmują siódme miejsce w lidze.

Wejherowianie wystąpili w składzie: Nowosad, Cholcha – Jurkiewicz (8), Warmbier (6), Bartoś (5), Wejher (3), Wicki (2), Koss (2), Rompa (2), Bury (1), Mikołaj Sałata (1), Szafrański (1), Maksymilian Sałata, Przymanowski, Pałkowski, Pohnke,

Robert Wicon ( trener Tytanów Wejherowo )

„W pierwszej połowie zabrakło nam przede wszystkim koncentracji. Drużyna z Kościerzyny absolutnie niczym mnie nie zaskoczyła. Zagrali dokładnie tak jak przewidziałem i przekazałem to moim zawodnikom. Nasza obrona zaspała i grali bardzo niemrawo. W ataku mieliśmy bardzo dobrze wypracowane sytuacje, ale jak wspomniałem wcześniej, zabrakło koncentracji przy rzucie. Na takiego rywala jak Sokół nie możemy nie trafiać aż tylu dogodnych sytuacji jakie mieliśmy. Było ich zdecydowanie za dużo. W drugiej połowie zagraliśmy już na swoim dobrym poziomie. Zespół zagrał tak jak powinien zagrać od samego początku. Błędów było dużo mniej z czego się cieszę. No niestety przy ich przewadze trzy bramkowej znowu na własne życzenie nie trafiamy w dogodnych sytuacjach, a rywale to wykorzystali i znowu nam odskakiwali. Na temat sędziowania nie chcę się wypowiadać, ale początkowy fragment gry sprawił, że grało nam się bardzo nerwowo.”

Maciej Reichel ( trener Sokoła Kościerzyny )

„Gratulacje dla Tytanów bo bardzo mocno nam się postawili. Nasze mecze tak wyglądają, że nikt nie kalkuluje, jest dużo kar, dużo walki, no ale to cechuje nasze mecze. My ze sobą tak właśnie gramy. Moja drużyna zagrała bardzo dobrze w pierwszej połowie, w drugiej niestety chyba za szybko uwierzyliśmy, że ten mecz wygraliśmy i to goście zaczęli nas gonić. Gdybyśmy w drugiej części zagrali tak jak w pierwszej to wynik byłby zupełnie inny.”

Rzecznik prasowy KS TYTANI (Dariusz Jankowski)