W niedzielnym meczu, rozgrywanym na własnym parkiecie, podejmowaliśmy beniaminka z Elbląga. Spotkanie zapowiadało się na bardzo wyrównane — i takie było przez większość czasu. W pierwszej połowie gra toczyła się falami: raz na prowadzeniu byliśmy my, chwilę później inicjatywę przejmowali elblążanie. Dopiero końcówka tej części należała do nas. Zdobyliśmy trzy bramki z rzędu i na przerwę schodziliśmy z dwubramkowym prowadzeniem.
W drugiej połowie udanie broniliśmy niewielkiego prowadzenia. Nie było momentu, w którym Silvant Handball objąłby prowadzenie, jednak nasza przewaga bramkowa przez długi czas była na tyle mała, że nie mogliśmy być pewni zwycięstwa. Szala wygranej przechyliła się na naszą korzyść dopiero w ostatnich czterech minutach meczu, kiedy rzuciliśmy cztery bramki z rzędu, nie tracąc żadnej. Dzięki temu mogliśmy cieszyć się z wygranej po naprawdę dobrym spotkaniu w naszym wykonaniu.
Tytani Wejherowo – Silvant Handball Elbląg 33-27 (15-13).
Skład i bramki: Nowosad 1, Kreft – Jurkiewicz 2, Gromowski 8, Bartoś 1, Koss 2, Warmbier 4, Wejher 3, Zbucki 5
, Szymczak 3, Bury 2, Rompa 2, Pohnke.