Archiwa kategorii: Nowości

Pojedynek o fotel lidera

Data: 24.11.2018 ( sobota ) godzina: 17.00

Miejsce: Powiatowy Zespół Szkół nr 4 „Samochodówka” ul. Sobieskiego 344

Tytani Wejherowo, po cennym zwycięstwie z zespołem Latocha Agropom Gniew, tym razem zmierzą się z obecnym liderem rozgrywem drugiej ligi piłki ręcznej – Usarem Kwidzyn. Rywale, podobnie jak Wejherowianie, nie doznali jeszcze w tym sezonie porażki, zwyciężając we wszystkich dziewięciu meczach, dlatego jak powiedział nam trener żółto – czerwonych – Piotr Rembowicz, ten mecz będzie prawdziwym sprawdzianem dla jego drużyny:

” Drużyna Usaru to zespół rutynowany, oparty na zawodnikach grających w pierwszej lidze, czy nawet znających rzemiosło ekstraklasy, więc na pewno przeciwnik będzie bardzo trudny. Oczywiście postaramy się z nimi powalczyć, naszą najsilniejszą bronią czyli obroną i szybkimi kontrami, ale też mamy w zanadrzu kilka ustawień którymi postaramy się zaskoczyć przeciwnika. Liczę też, że drużyna nabierze świeżości, bo ostatnio miała szereg wyczerpujących treningów. Zobaczymy jak będziemy wyglądać kadrowo, bo na dzień dzisiejszy nie wiadomo czy kontuzjowani gracze będą w stanie wystąpić w tym spotkaniu. „

Jeśli Tytani w sobotę wygrają, to bez względu na inne wyniki spotkań, zasiądą na fotelu lidera rozgrywek, dlatego jest więc o co walczyć. Jednak zdaniem obrotowego Tytanów – Roberta Wicona, jego drużyna przygotowuje się do tego meczu tak samo jak do pozostałych spotkań:

” Podchodzimy jak do każdego innego meczu, zawsze skoncentrowani i przede wszystkim z szacunkiem dla przeciwnika. Wiadomo, że jest to mecz ważny pod wieloma względami zarówno dla naszych kibiców jak i zawodników, więc trzeba być walecznym przez całe spotkanie, bez względu na to jak się będzie w nim układać. Jeżeli zawodnicy zaprezentują się równie dobrze jak na treningach i uwierzą w pełnie swoich możliwości, to jestem dobrej myśli. No i najważniejsze, drużyna jest ważniejsza od indywidualnych osiągnięć, obrona i asysta musi cieszyć zawodnika jakby zdobywał mistrzostwo. Nasi bramkarze spisują się świetnie i pokazują klasę w każdym meczu, ale tylko wtedy będą świecić blaskiem jak będziemy murem nie do przebicia. Wtedy o wynik jestem spokojny. „

Początek tej arcyciekawej rywalizacji w Wejherowie o godzinie 17. Wstęp jak zawsze bezpłatny.

Rzecznik prasowy KS TYTANI (Dariusz Jankowski)

Tytani dalej na topie.

Szczypiorniści Tytanów Wejherowo, po raz kolejny nie zawiedli swoich kibiców i wczoraj, we własnej hali, pokonali zespół Latocha Agropom Gniew 38:24. Ostatni tydzień piłkarze z Wejherowa bardzo mocno przepracowali na treningach, gdzie ćwiczyli nad szybkością i wytrzymałością w meczu. Te ciężkie treningi niestety miały przełożenie na występ we wczorajszym spotkaniu. Początek gry to bardzo niemrawa gra żółto – czerwonych. Rozgrywanie piłki odbywało się w istnie żółwim tempie, a i celność rzutów pozostawiała wiele do życzenia. Rywale, widząc to, zaczęli ochoczo poczynać sobie na boisku i grali z Wejherowianami, jak równy z równym. Kiedy w szesnastej minucie było już 9:7 dla rywali, trener Rembowicz nie wytrzymał i wziął czas. Po krótkiej reprymendzie i kilku uwagach, gra Tytanów diametralnie się zmieniła. To oni zaczęli wieść prym w tym spotkaniu i w kolejnych dziesięciu minutach zdobyli dziewięć bramek, tracąc zaledwie jedną. Ostatecznie wygrali pierwszą połowę 18:12. W drugiej części goście jakby opadli z sił, a zespół gospodarzy zaczął powiększać przewagę. W 41 minucie wynik brzmiał już 26:14 i można było być już niemal pewnym, że żółto – czerwoni nie przegrają tego spotkania. Ostatecznie wygrali cały mecz różnicą czternastu bramek (38:24) i dopisali do swojego konta kolejne trzy punkty. Po dziewięciu kolejkach, Tytani w dalszym ciągu zajmują fotel wicelidera, gdyż ich bezpośredni rywal z Kwidzyna, również wygrał swoje spotkanie i tak jak Wejherowianie nie przegrał dotąd meczu. Za tydzień tabela może się jednak zmienić, bowiem do Wejherowa przyjeżdża właśnie aktualny lider tabeli, zespół SKPR Usar Kwidzyn.

Tytani wystąpili w składzie: Warmbier (10), Jurkiewicz (9), Bartoś (7), Grabowski (5), Koss (2), Jankowski (2), Miszczak (2), Pitucha (1), Szreder, Wicon, Papke, Nowosad, Zwolakiewicz, Cholcha

Mariusz Graczyk ( trener Latocha Agropom Gniew )

” Mecz jakiego można było się spodziewać grając z wiceliderem. Oczywiście nie można powiedzieć, że było to jednostronne widowisko. Na początku nawiązaliśmy kontakt, dopiero po dwudziestu minutach rywale nas przycisnęli, zaczęli grać mocno , silnie i szybko, czyli tak jak potrafią najlepiej i w konsekwencji wygrali to spotkanie zasłużenie. My ile mogliśmy, tyle się broniliśmy. „

Piotr Rembowicz ( trener Tytanów Wejherowo )

” Spodziewałem się, że to będzie trudny mecz, co było widać na początku. My byliśmy nieco zmęczeni, ale treningi w tym tygodniu były bardzo intensywne bo pracowaliśmy nad szybkością i wytrzymałością i musiało się to odbić na jakości gry moich zawodników. Miejmy nadzieje, że w następnym meczu odzyskamy nieco świeżości i ta gra będzie wyglądała lepiej i bardziej dynamiczniej. Przeciwnik na początku grał bardzo konsekwentnie poprawnie, dzięki temu gra była bardziej wyrównana. W drugiej chyba opadł trochę z sił i ułatwił nam zadanie. Dobrze, że w drugiej części chłopaki obudzili się i zagrali mocniej w obronie. ”

Rzecznik prasowy KS TYTANI (Dariusz Jankowski)

Nie odpuścić rywalowi

Data: 17.11.2018 ( sobota ) godzina: 19.00

Miejsce: Powiatowy Zespół Szkół nr 4 „Samochodówka” ul. Sobieskiego 344

Piłkarze ręczni Tytanów Wejherowo, po wyjazdowym zwycięstwie z MKS Brodnicą, tym razem powalczą o ligowe punkty we własnej hali. W dziewiątej kolejce drugiej ligi, podejmą zespół Latocha Agropom Gniew. Rywal, z którym przyjdzie się zmierzyć żółto – czerwonym w najbliższą sobotę, zajmuje obecnie jednaste miejsce w lidze z ośmioma punktami na koncie. Wygrał dotychczas trzy spotkania, a w pieciu musiał uznać wyższość rywali. Jak powiedział rozgrywajacy Tytanów – Rafał Wicki, z tą drużyną jego zespół jeszcze nie grał, dlatego do meczu wyjdą mocno skoncentrowani:

” Musimy być mocno skupieni, skoncentrowani i zmotywowani na meczu, inaczej może być różnie, dlatego zawsze podchodzimy z szacunkiem do rywala. Nie inaczej będzie tym razem. Chcemy i oczywiście zrobimy wszystko żeby wygrać, ale musimy być jednością podczas rywalizacji. . ” – podkreślił Rafał Wicki

W wejherowskim zespole, na uraz nadal narzeka Radosław Sałata, natomiast pozostali gracze, zdaniem trenera Piotra Rembowicza, powinni pojawić się w sobotę na parkiecie:

” Radek odczuwa jeszcze ból związany z kontuzja, dlatego nie chcemy go na siłe wystawiać w składzie. Oczywiście jest to dla nas duża strata, ale zawsze podkreślam, że zdrowie jest najważniejsze.”

Wśród rywali najskuteczniejsi gracze to Michał Jędryszek, Damian Kurowski oraz Mateusz Daszek, którzy wspólnie zdobyli dotychczas 80 bramek, dlatego dla trenera Rembowicza, najważniejsza w tym meczu będzie skuteczna obrona:

” Oczywiście zamierzamy z Gniewem zagrać mocno w obronie i dobrze w kontrze. Ostatnio wychodzi nam to co raz lepiej i jestem dobrej myśli. Nasz sobotni rywal jest bardzo niewygodny i nie wiemy jak zagra w najbliższym meczu, dlatego to my musimy narzucić mu swój styl gry i ufam, że tak się stanie. Na pewno nie będzie to łatwy mecz i musimy skoncentrować się na realizacji założeń taktycznych.” – dodaje Rembowicz

Początek sobotnich zawodów o godzinie 19. Wszystkich serdecznie zapraszamy. Wstęp jak zawsze darmowy.

Rzecznik prasowy KS TYTANI (Dariusz Jankowski)

Trudny mecz z Brodnicą

Wejherowscy Tytani, w najbliższą sobotę udadzą się do Brodnicy, gdzie w ósmej kolejce drugiej ligi piłki ręcznej, zmierzą się z miejscowym MKS-em. Najbliższy rywal żółto czerwonych wygrał w tym sezonie cztery spotkania, a przegrał o jedno mniej. Jak zapowiedział nam trener Tytanów – Piotr Rembowicz, cel wyjazdu jest tylko jeden:

„Jedziemy do Brodnicy, aby walczyć o zwycięstwo. Wiem, że przeciwnik to bardzo silna drużyna która gra bardzo mądrze w piłkę. Zawsze mieliśmy z nimi problemy w meczach i pewnie będzie to samo w sobotę. Mają oni zdolną młodzież, która potrafi solidnie zagrać i narzucić swój styl gry, nie mniej jednak liczę, że poprawimy swoją grę w obronie i w kontrze. W ostatnich spotkaniach nie wyglądało to najlepiej, dlatego solidnie trenujemy te aspekty gry. W dalszym ciągu nie będziemy mogli skorzystać z gry Radosława Sałaty, Tomasza Lewandowskiego oraz Mikołaja Miszczaka, dlatego szansę gry otrzymają młodsi zawodnicy.”

Do zdrowia natomiast powraca najlepszy strzelec żółto – czerwonych Sławomir Jurkiewicz ( 55 bramek ), który zapowiada ostrą rywalizację z zespołem z Brodnicy:

” Pamiętamy mecze z zeszłego sezonu, i wiemy na co stać naszych rywali. To bardzo solidna drużyna która ma silnych perspektywicznych zawodników. W zeszłym sezonie ich juniorzy sprawiali nam sporo problemów, więc pewnie w sobotę zagrają na jeszcze wyższym poziomie. Ja ze swej strony mogę dodać, że zrobię wszystko, abyśmy to my ten mecz wygrali i wywieźli od rywala trzy punkty. ”

Po siedmiu kolejkach ligowych, Tytani z kompletem punktów zajmują drugie miejsce w lidze, natomiast zespół z Brodnicy plasuje się na piątym miejscu. Początek sobotnich zawodów w Brodnicy rozpocznie się o godzinie 18.

Rzecznik prasowy KS TYTANI (Dariusz Jankowski)

Tytani na fali

Szczypiorniak Gniezno, to kolejna drużyna która nie znalazła sposobu na pokonanie piłkarzy ręcznych Tytanów Wejherowo. Wczoraj, przy pełnych trybunach w wejherowskiej hali, żółto-czerwoni wygrali z rywalem 25:22.

Przed spotkaniem, trener Wejherowian – Piotr Rembowicz, przestrzegał, że zespół z Gniezna jest niezwykle silny i gra solidną piłkę. Oczywiście nie pomylił się i już pierwsze fragmenty gry pokazały, że w grodzie Wejhera odbędzie się bardzo wyrównany pojedynek obydwu drużyn. Jako pierwszy bramkę dla Tytanów, zdobył Przemysław Warmbier, ale goście nie zamierzali oddawać pola gospodarzom i szybko odpowiadali celnymi trafieniami. Tak remisowy wynik utrzymywał się do 14 minuty (7:8), wtedy to Szczypiorniak szybkimi kontrami powiększył przewagę do czterech oczek (8:12). Ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy to jednak popisowa gra żółto – czerwonych, w których to zdobyli pięć bramek, nie tracąc ani jednej. Tym samym to oni schodzili do szatni, prowadząc 13:12. W drugiej części Wejherowianie starali się cały czas utrzymywać przewagę nad gośćmi, jednak zespół z Gniezna nie pozwalał za bardzo odskoczyć gospodarzom. W 52 minucie po bramkach Warmbiera oraz Wicona, Tytani wyszyli w końcu na cztero bramkowe prowadzenie (22:18) i do końca spotkania kontrolowali wynik. O tym, że mecz był pełen walki może świadczyć, aż dziewięć kar w obydwu zespołach, dwie dla Tytanów i siedem dla gości. Bardzo dobrze tego dnia spisywali się bramkarze, którzy skutecznymi interwencjami nie pozwolili na powiększenie wyniku. W zespole Tytanów mogliśmy zaobserwować powracającego po kontuzji Radosława Sałatę, który jednak nie grał za wiele, z powodu nawracającego bólu łokcia. Tytani z kompletem punktów (21) umocnili się na fotelu wicelidera tabeli. Warto dodać, że trzeci zespół SMS II Gdańsk traci do Wejherowian sześć oczek. Szczypiorniak po wczorajszej porażce utrzymał się na szóstym miejscu w lidze.

Tytani wystąpili w składzie: Warmbier (6), Koss (4), Szreder (3), Wicon (3), Grabowski (2), Sałata (2), Bartoś (2), Jankowski (1), Wicki (1), Jurkiewicz (1), Nowosad, Nowociński, Papke, Zwolakiewicz, Sikora, Cholcha.

Kamil Hanuszczak ( trener Szczypiorniak Gniezno)

” Gratuluję zespołowi Tytanów wygrania spotkania. Był to z pewnością mecz walki. Wynik końcowy pokazał tutaj, że była to bardzo wyrównana gra. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko nie mniej jednak mój zespół zagrał bardzo dobre spotkanie. „

Piotr Rembowicz ( trener Tytanów Wejherowo )

” Pierwsza połowa w naszym wykonaniu, to niestety słaba obrona i byliśmy mało skuteczni w ataku. Bramkarz gości zagrał bardzo dobrze i w akcjach które były stuprocentowe, bronił nasze rzuty. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej w obronie, ale za to popełnialiśmy szereg błędów technicznych, jak np podań chwytów. Przeciwnicy w tej sytuacji mogli lepiej kontrować i zdobywali tym samym bramki. Na szczęście w ostatnich minutach wywalczyliśmy przewagę i spokojnie dowieźliśmy ją do końca. Szkoda, że znowu odpadł nam Radek Sałata, bo musieliśmy szybko zmienić koncepcję gry, którą nakreśliliśmy sobie przed spotkaniem.

Rzecznik prasowy KS TYTANI (Dariusz Jankowski)